Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 marca 2010

Rousseau i kino eksperymentalne

W powszechnie znanym i wielokrotnie cytowanym fragmencie "Rozprawy o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi" Rousseau stwierdza, że "ten, kto pierwszy ogrodził kawałek ziemi, powiedział «to moje» i znalazł ludzi dość naiwnych, by mu uwierzyć, był prawdziwym założycielem społeczeństwa. Iluż to zbrodni, wojen, morderstw, ile nędzy i grozy byłby rodzajowi ludzkiemu oszczędził ten, kto by kołki wyrwał lub rów zasypał i zawołał do otoczenia: «Uwaga! Nie słuchajcie tego oszusta; będziecie zgubieni, gdy zapomnicie, że płody do wszystkich, a ziemia do nikogo.»”

Sto lat później w eseju "Co to jest własność?" Pierre Proudhon w równie kategoryczny sposób zawyrokował: "własność to kradzież".

Po wynotowaniu na marginesie tych dwóch cytatów z historii idei przejdźmy do historii kina. Prezentujemy nagrodzony Oscarem krótki film "Neighbours" nakręcony w 1952 roku, czyli dwieście lat po Rousseau. Reżyserem i producentem był Kanadyjczyk szkockiego pochodzenia Norman McLaren. W roli sąsiada po prawej występuje Grant Munro, zaś jako sąsiad po lewej Jean Paul Ladouceur. Warto zwrócić uwagę na technikę, w której film został wykonany oraz towarzyszącą obrazowi muzykę.

McLaren nie ukrywał politycznego przesłania swego dzieła. Mimo to kopia nagrodzona Oscarem została ocenzurowana. Wycięto scenę okrutnego znęcania się przez obu sąsiadów nad żoną i dzieckiem swego rywala.

Korespondencja zachodząca pomiędzy filozofią Rousseau i filmem McLarena wydaje się oczywista. Jest więc własność prywatna kradzieżą i przyczyną wszelkich wojen?

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Słuchać głośniej


Porywające.

W Niemytych Duszach Witkacy wspomniał o swoich nadziejach związanych z osobą Hitlera, że dokona on odgórnej rewolucji i zaprowadzi w Europie coś co nazwał "socjalizmem bez falansteryzmu" - ustrój lepszy niż wszystkie, które były do tej pory (pisane w latach 30).

Chwilę wcześniej Piłsudski planował profilaktyczne uderzenie na hitlerowskie Niemcy, w obawie żeby nie wyhodował się w nich potwór zbyt silny.

W tej samej książce Witkacy ubolewa nad tym, że Piłsudski nie zrealizował swojego wielkiego potencjału i talentu...

niedziela, 6 grudnia 2009

Zapewne Erich von Lhomond po powrocie do Niemiec świetnie odnalazł się w Sturmabteilung. Mógł tam kontynuować swą wojnę z bolszewikami. (Theodor Adorno: "totalizm i homoseksualizm idą w parze".) Błyskotliwą karierę weterana walk w Kurlandii przerwać musiały dopiero wydarzenia nocy z 29 na 30 VI 1934 roku. Jego wykrzywioną z bólu twarz można pewnie dojrzeć gdzieś w tłumie statystów u Viscontiego.

Znów strzały z litości?

piątek, 4 grudnia 2009

Der Fangschuss


Jutro o godzinie 18 w kinie Iluzjon:



"Kurlandia 1919 rok. Głównymi bohaterami filmu – prawdziwymi rycerzami, walczącymi, co prawda w przegranej sprawie, ale czyniącymi to z klasą i poczuciem dziejowej misji – są przedstawiciele kurlandzkiej arystokracji, którzy bronią się w pałacu, coraz bardziej zagrożonym przez „czerwonych”. Wszyscy mają świadomość końca, ale jednocześnie są bardzo przywiązani do konwencji, tradycji i obyczajów kastowych, jakby taki porządek miał trwać jeszcze przez wieki, a nie skończyć już jutro."